poniedziałek, 8 sierpnia 2011

...

Skopcie mi tyłek!

Zmarnowałam cały dzień. Nie pracowałam, nie ćwiczyłam, nic nie namalowałam, nic nie napisałam. A planowałam zacząć pracę pisać. W ogóle nie mam pojęcia, jak się zabrać do tego. Wszystko takie skomplikowane, trudne. Poza tym muszę się wyprowadzić, nie umiem jeździć autem i znów brakuje mi "siebie".

7 komentarzy:

  1. Ja siędopiero uczę jeździć autem. O wyprowadzce też marzę, ale to jeszcze przede mną w przyszłości. Pisanie pracy - ech, szkoda gadać..

    Mogę spytać, czemu (w odniesieniu do mojej notki) bałaś się tego uczucia?

    OdpowiedzUsuń
  2. Odsyłam do tego posta: http://chatafranki.blogspot.com/2011/07/jestes-jak-zimny-zimny-deszcz.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana miałyśmy zacząć dbać o siebie! ;)
    Magda-aivio

    OdpowiedzUsuń
  4. czasami takie nicnierobienie jest zbawienne i daje nam więcej siły,niż cokolwiek innego. więc nie win się za nic tylko usiądź,pomyśl,wrzuć na luz i nie wymagaj od siebie zbyt wiele...!

    OdpowiedzUsuń
  5. ps. tez oglądałam zbuntowanego anioła...:P

    OdpowiedzUsuń