niedziela, 22 kwietnia 2012

Przed tygodniem

      Właśnie namiętnie przygotowuje się do zaliczenia z historii sztuki. Patrząc w kalendarium to niemal już po długim weekendzie czeka mnie sesja. To takie niebanalne, zwłaszcza, że niedawno cudem, szczęściem i z pomocą Boga udało mi się zakończyć najcięższą sesję w życiu. Oczywiście nie dość, ze jeden egzamin kumuluje mi się z zaliczeniem, to dodatkowo jest w dniu, w którym mam zajęcia od 8 - 20, więc będę musiała z czegoś uciec.
     W tym tygodniu zamierzam podgonić trochę z projektami, by móc zająć się na poważnie gotowymi pracami. Powiem Wam, że ten semestr migiem mi minął, ale nie ma co się rozczulać - wierzę, że sesja minie równie szybko i spokojnie :)

6 komentarzy:

  1. O rany, ledwo co skończyłaś i znów zaczynasz. U mnie na szczęście pojedyncze rzeczy się zdarzają ;)
    Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty to masz pracowity ten miesiąc. Ale poradzisz sobie, wierzę w Ciebie:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie chce się wierzyć, że aż tyle rzeczy można zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim razie trzymam za Ciebie kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też w to wierzę i trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesteś niesamowita! Trzymam kciuki!
    Magda-aivio

    OdpowiedzUsuń