Jest mi wstyd, bo znów nie dotrzmałam słowa...
Z racji tego, że długi weekend (i sesja), będę pisać regularnie. Mało tego, postram się dodawać zdjecia i nieco bardziej zaprosić Was do mojego życia. :)
Ostatnie dni spędziłam na nauce. Zaliczyłam jeden przedmiot - angielski, jestem już na czysto ze wszystkimi kolokwiami, więc najgorsze mam za sobą. Teraz muszę się skupić na historii sztuki oraz na zaliczeniach. Mam masę projektów do zrobienia, dlatego przyda mi się ten weekend. Dzisiaj byłam na konsultacjach w sprawie jednej grafiki i pomimo, że tydzień temu moja praca robiła furorę(!) dzisiaj została totalnie skrytykowana i, jak usłyszłam, "mam nie iść tą drogą". Super, cudownie. Tydzień przed sesją, gdzie myślałam, że lada moment zamknę i ten przedmiot.
Jutro mam zamiar robić sesję fotograficzną, więc liczę na ładną pogodę. Tak czy siak rano idę na mszę i na procesję, a znając życie, to jak zwykle popołudniu w Boże Ciało będzie lało, więc nie wiem czy moje plany wypalą. W przeciwnym razie będę musiała umawawiać się z modelką na inny dzień, a sama pojadę w odwiedziny do dziadków.
Wybczacie, ale teraz pójdę spać. Jutro dam sobie spokój z blogowaniem, ale w piątek powinnam się odezwać.
Radości w jutrzejsze święto Wam życzę! ;*
Z notkami nie warto nic na siłę ;) Bo potem człowiek czuje wyrzuty z sumienia z powodu takiej błahostki, jak nie pisanie na blogu, a to przecież powinno sprawiać przyjemność.
OdpowiedzUsuńPodziwiam wszystkie osoby na artystycznych kierunkach - u mnie projekt ma działać. Ewentualnie może nie działać, ale muszę wiedzieć dlaczego tak jest. Gdyby ocena projektu miała zależeć od nastroju i widzimisia prowadzącego to bym chyba zwariowała ;)
To ja czekam na efekty sesji. ;)
OdpowiedzUsuńI ja ostatnio nad książkami siedzę;) Już za tydzień sesja się zaczyna, ale, o dziwo, w tym semestrze jakoś na razie stres mnie nie dopada;)
OdpowiedzUsuńCzekam na zdjęcia w takim razie!:)
U mnie sesja również się zaczęła, ale na razie jest dość spokojnie.
OdpowiedzUsuń