wtorek, 15 października 2013

Kolejna wspólna niedziela

Niedzielny wieczór spędziłam z P. Przyjechał po mnie koło 19 i spędziliśmy razem czas do 1 w nocy. Zabrał mnie do restauracji i zrobił fantastyczną niespodziankę - cudownie podany deser :) Może to takie normalne, ale mi to się nie zdarzało do tej pory, więc tym gestem spowodował uśmiech na mojej twarzy. Mało tego - restauracja była otwarta TYLKO DLA NAS! Jak to? To była dobra wola właściciela, że nikt nas nie wyprosił. Tak naprawdę nie wiedzieliśmy, do której czynna jest ta restauracja, a  że nam się tam podobało, siedzieliśmy :) Pewnie obsluga zauważyła, że to randka, dlatego nie przeszkadzali. Nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się, że Opatrzność Boża czuwa nade mną bardziej, niż kiedyś. Gdy jestem z Nim dzieją się rzeczy, o ktorych bym nie pomyślała, takie głupie szalone szczęście też mnie nie opuszcza w prostych, codziennych sprawach. Przy Nim dostrzegam piękno świata i dobro ludzi. Zapomniałam co to gniew, zazdrość... Cieszę się własnym życiem.
Wierzę, że ten Najwyższy wie dokładnie co robi, bo ciągle czuwa nad nami! I chociaż jeszcze na początku znajomości zapierałam się rękoma i nogami, że "nie!, nie!, nie!, nic z tego nie będzie" tak teraz zdaję się na Boga i czekam... czekam ciesząc się każdą sekundą życia :)

Mam niewiele czasu, te dojazdy są męczące, zajmują mi więcej niż półtorej godziny, ale i tak jestem szczęśliwa. Dzisiaj mam dzień dla siebie - robię projekty na ten tydzień, pomaluję paznokcie i czeka mnie nauka. A jutro? Jutro po zajęciach znów widzę się z P. :)

Żyć nie umierać... :)

Pamiętam o Was ;*

10 komentarzy:

  1. A ja się bardzo cieszę czytając tak optymistyczne i radosne wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniale, że wszystko idzie u Ciebie w tak dobrą stronę:) Cudownie!:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak miło czytać takie pozytywne wpisy:) I aż Ci zazdroszczę, że tak często możesz się widywać z P.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz,że to poprawiło mi humor? :) Bardzo się cieszę,że ten październik jest dla Ciebie niczym wiosna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To cudowne, kiedy druga osoba potrafi wywołać takie uczucia...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak cudnie, że u Was tak CUDNIE! ;))
    Cieszę się Waszym szczęściem ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj bardzo Ci zazdroszczę tego "głupiego szalonego szczęścia" i niecierpliwie czekam na chwile, kiedy do mnie też przyjdzie:) Niech się pospieszy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że tak wspaniale Ci się układa!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja do swojego Męża też podchodziłam sceptycznie, sądziłam, że związek z nim zakończy się równie szybko jak wszystkie poprzednie moje związki. Ale było i jest inaczej :) Jesteśmy ze sobą już ponad 5 lat. Nie ma co się nastawiać na związek, że to właśnie Ten, bo często los płata nam figle :)

    OdpowiedzUsuń