piątek, 27 grudnia 2013

Nie umiem

Trudno mi w naszej relacji. Są takie chwile, w których nie wiem, jak się zachować. Wydaje mi się, że On oczekuje ode mnie wiele, czasem aż tak dużo, że o niektórych rzeczach bym nie pomyślała w codziennym życiu. Wiele razy słyszałam, że jestem wymagającą kobietą, ale wydaje mi się, że moje oczekiwania spadły, ze względu na fakt pojawiania się w moim życiu mężyzn, którzy swoim zachowaniem sprowadzali mnie na ziemię, gdy czekałam na idealnego faceta. Obecnie nie oczekuję zbyt wiele, bo wiem, że mogę się rozczarować. Trafiłam jednak na faceta, który pozwala mi sądzić, że warto mieć wymagania, bo On sam je ma w stosunku do mnie. Jego idealna wizje na temat związku i Miłości istnieją i są tak realne, że sama chcę w nie znów uwierzyć.
Zatraciłam swoje ideały, nie wiem, czego oczekiwać od mężczyzny, trudno mi jest określić siebie i swoje odczucia. Wiem jednak, że gdy teraz wypracujemy sobie pewne "warunki" i określimy swoje oczekiwania, będzie nam łatwiej w przyszłości. On to robi, ja się przyglądam. Mój błąd.

Nie wiem, co jest ważne, na co zwaracać uwagę, jak go poznawać i jak odnaleźć w tym wszystkim siebie?

Pomóżcie!

Opowiedzcie mi o tym, co Wam przeszkadzało/przeszkadza w Waszych facetach, co Waszym mężczyznom przeszkadzało/przeszkadza w Was, jak sobie z tym radzicie, jak to jest?
Na co zwracać uwagę?

10 komentarzy:

  1. Nie mam faceta, więc nic w nim nie przeszkadza. Ale czasami chciałabym by mi coś w życiu poprzeszkadzało...

    OdpowiedzUsuń
  2. Na samym początku na pewno warto wyrobić w sobie i partnerze umiejętność szczerej rozmowy i nawyk mówienia o wszystkim tym co nas uwiera, ale tez o tym co nas cieszy. W ten sposób ludzie poznają swoje potrzeby, dostosowują się do siebie i wtedy nawet nie trzeba ustalać sztucznych ram, ideałów, wszystko wychodzi naturalnie, bo to wspólne życie szlifuje związek jak diament. Dawaj szczęście, ale też oczekuj szczęścia, nie zapominaj o sobie, mów wyraźnie o swoich potrzebach, ale tez słuchaj, poznawaj, pozwól się poznać, zaprzyjaźnij się z kimś kogo kochasz, niech stanie się tą jedyną osobą, przy której możesz wypowiedzieć każdą niekontrolowaną myśl - to są moje sugestie, które piszę z perspektywy 9-letniego, bardzo udanego związku ( w tym ponad 6 letniego małżeństwa). Pamietaj, ze każdy związek rządzi się swoimi prawami, nie ma 2 takich samych i każdy sam musi odkryć swój przepis na szczęście;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na co zwracać uwagę? Nie tyle na to, co przeszkadza Ci w Twoim mężczyźnie, ale co Ty czujesz w związku z tym. Jest taka prosta zasada, która bardzo pomaga nie pogubić się w tym wszystkim: mówimy o swoich emocjach i odczuciach, a nie konkretnie o wadach partnera. Np. zamiast powiedzieć: "twoje spóźnianie się jest wkurzające, jak możesz tak mnie lekceważyć!", mówię: "nie lubię, gdy się spóźniasz, jest mi wtedy przykro, bo mam wrażenie, że mnie lekceważysz". Drobna różnica, a odbiór jest zupełnie inny, uwierz. Takie formułowanie swojego zdania z perspektywy "ja" otwiera drogę do konstruktywnego dialogu, żeby coś z tym rzeczywiście zrobić, a oskarżycielskie wypowiedzi w stylu "ty zawsze coś tam / ty nigdy coś tam..." są typowym początkiem kłótni (i wcale się nie dziwię, nikt nie lubi być oskarżany i od razu się broni).

    To tak w wielkim skrócie, bo temat komunikacji w relacjach damsko-męskich i poznawania siebie nawzajem w związku jest jednym z moich ulubionych i mogłabym gadać o tym i gadać... Ale to może innym razem. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze to powtarzam: rozmowa to klucz do wszelkiego porozumienia;) Musicie nauczyć się ze sobą rozmawiać, także, a może nawet przede wszystkim na trudne tematy, które nurtują Was oboje. No i potem po prostu omówić wspólnie swoje oczekiwania, troski względem związku, różnice, które mogą bardzo pięknie Was łączyć, choć brzmi to paradoksalnie, ale jest możliwe;) Najważniejsze, żeby uświadomić sobie, że nie ma ludzi bez wad, ale można je zaakceptować, a nawet w niektórych wypadkach trzeba:) Szczera rozmowa- to jest to!

    OdpowiedzUsuń
  5. dla mnie najważniejsze w relacji dwojga ludzi są miłość i szacunek. zadaj sobie pytanie,jak się przy nim czujesz,czy to taka relacja,jaką chciałabyś utrzymać jak najdłużej,czy jednak są rzeczy,które Ci w nim przeszkadzają na tyle,że masz wątpliwości,czy to właściwy dla Ciebie facet? czy jest dobrym człowiekiem,jak się odnosi do innych,do swoich bliskich (dla mnie to priorytet),czy ma dla nich i dla Ciebie szacunek? to takie podstawowe pytania,dla mnie osobiście na pewno decydujące w początkowej fazie,ale wiadomo,że każdy jest inny i dla każdego liczy się co innego. wiele z naszych oczekiwań i wydumanych życzeń weryfikuje życie,nie ma ideałów. na pewno zawsze warto rozmawiać,docierać się,nic nie ma na zawołanie. ale tak naprawdę to chyba za świeża sprawa w Waszym przypadku,byś się katowała takim myśleniem? po prostu bądź z nim,czas pozwoli Ci odpowiedzieć na wiele pytań,przeżyjecie na pewno wiele sytuacji,które dadzą Ci wizję tego,jakim on jest naprawdę człowiekiem,czy nadaje się na partnera,czy jednak nie jest dla Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie w związku też teraz był trudny czas, trzeba nie dać sobie wejść na głowę stanowczo mówić że np za dużo się od nas oczekuje i skłaniać partnera aby pomagał nam w spłenianiu tych oczekiwań bo razem więcej się osiągnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie potrafię doradzić, ale trzymam kciuki, żeby wszystko się Wam poukładało. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zauważyłam, że mamy zupełnie odmienne wizje świata.
    Ja często sobie wyobrażam jak będzie coś wyglądało, ale Dawid nie jest jasnowidzem i jest zupełnie odmiennie.
    Dlatego ROZMAWIAMY o tym czego każde z nas oczekuje od drugiego..
    żeby nie było rozczarowań.
    I wierzę, że z roku na rok będzie co raz lepiej, bo cały czas ćwiczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U Nas na pierwszym planie jest rozmowa, bo tylko dzięki temu możemy wyjaśnić sobie wiele problemów, które Nas dotknęły i wyszliśmy na prostą... ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. :/ nie opublikowało mojego komentarza... więc jeszcze raz
    W kwestii oczekiwań w naszym wydaniu było tak, że rozmawialiśmy, bardzo dużo. Nadal rozmawiamy o wszystkim, nie tylko o oczekiwaniach ale i planach i marzeniach no i o tym o czym wiemy, że mamy różne zdania. Szanujemy odmienność i to, że nie spełniamy oczekiwań w 100% - bo tak się nie da. Kiedyś oczekiwałam stabilizacji finansowej zapewnionej przez mężczyznę i nie to, że nie chciałam pracować... teraz to ja zarabiam więcej ale On daje mi takie poczucie bezpieczeństwa jakiego nigdy nie odczułam. Może to nie jest najlepszy przykład, ale mam nadzieję, że Wam się poukłada.
    3 maj się :)

    OdpowiedzUsuń