niedziela, 26 czerwca 2011

Niepiękna

          Ucząc się na błędach, doszłam do wniosku, że brakuje mi pewności siebie. Wiedza na temat swojej osoby jest ogromna, ale niewiele jest pozytywnych aspektów "mnie". Taką siebie znam - codzienną, nieubraną, nieumalowaną z rozczochraną fryzurą. I nie byłoby nic w tym złego, gdyby nie to, że taki obraz mojej osoby się utrwalił w mej świadomości. Jestem smutna, szara, zwykła... Do tego dochodzą takie problemy, jak brak wiedzy, umiejętności, pracy... Czuję się taka niepotrzebna, nieodpowiednia, niegodna, nieidealna...

          ... a ideałów przecież nie ma.

          Myślę sobie, że w weekend będzie lepiej. Że za tydzień, nie dziś, bo krostka, bo to, bo tamto. A może jutro przefarbuje włosy? Miałam iść do fryzjera przecież...! I tak też mija mi życie, mijają szanse, bo przecież prosił, dawał "ostatnią szansę" i chciał się spotkać, pogadać, bliżej poznać.
         Głupia jestem. Wielu rzeczy w sobie nie lubię. Nie umiem zaakceptować się taką, jaką jestem. I pomimo, że zazwyczaj jestem uśmiechniętą, a na co dzień lubuję się swą pasją, to czuję się w środku NIKIM.

7 komentarzy:

  1. Znam to uczucie Kochana gdy nie lubi się siebie ale powiem Ci coś to mija :) Naprawdę mija :))

    Trzymaj się i nie poddawaj ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. ma to samo co ty, ale trzeba sprobowac sie przelamac docenic siebie swoje dobre strony , poznac swoja wartosc nie odrazu stopniowo powoli a to jest kluczem do sukcecu ;) moje-szaro-rozowe-zycie

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też często mam takie dni :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz dostrzegaj swe plusy, przecież wygląd to nie wszystko. Ja codziennie chodzę rzec mogę również normalnie i tylko z podkładem na twarzy. Jednak zawsze mam jakiś oryginalny kolor paznokci i jeden ciuszek, który każdy dostrzeże. Wstając przed 5 rano nie mam ochoty się zbytnio malować, zresztą czuję się dobrze bez tuszu na rzęsach chociaż z nim wyglądam znacznie lepiej. Zaakceptuj siebie, przecież facet zakocha się w Tobie, a nie w tapecie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeżeli nawet nie masz wyglądu (w co nie wierzę), to zawsze masz milion innych plusów w sobie. Wygląd jest rzeczą względną, to sobie można wyrobić. Charakteru nie da się wyrobić, z tym człowiek musi się urodzić. Talentu również nie zdobędziesz, on musi już w Tobie siedzieć. A siedzi i to nie jeden :) Takie dni się zdarzają, ja też czasami mam wrażenie, że jestem beznadziejna. Tyle, że nie odnajduję w sobie nawet żadnego talentu ;) Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, oj, oj! Więcej wiary w siebie! Spójrz w lustro, uśmiechnij się! Nie ma ludzi idealnych, ale Tobie bliżej do ideału niż to bycia nikim!

    Magda-aivio

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w sobie też wielu rzeczy nie lubię :( Tak już jest niestety :(

    OdpowiedzUsuń