Zarzucił mi, że marudzę i przejmuje się duperelami. Typowy facet!
A ja uwielbiam swoje życie, uwielbiam wstawać rankiem z nadzieją na ciekawy dzień. Czasem nie chce iść spać, bo czuję wewnętrzną energię, żeby żyć. Z drugiej strony nie mogę doczekać się też jutra...
Ale nie byłabym sobą, gdybym nie ponarzekała. Mam dużo nauki. Brakuje mi motywacji, wolę słuchać muzyki, niż siedzieć w książkach. Wiem, ze nie jestem jedyna na świecie, ale naprawdę strasznie się czuję, mając na uwadze jutrzejszy egzamin. Może jakoś ogarnę to wszystko, niby nie jest tego dużo, żeby tak na 3 zaliczyć. Żałuję, że nie uczyłam się wcześniej, nie robiąc nic pożytecznego.
Teraz też - siedzę tutaj, zamiast cokolwiek tknąć! Idę pod prysznic a potem biorę się - noc jeszcze długa!
Kazał mi być optymistką - więc jestem, oto nadchodzę! Uda się!!! : ))
Też mam dużo nauki. Też mi się nie chce. Robię tysiące rzeczy, tylko się nie uczę.
OdpowiedzUsuńBądź optymistką!
Magda-aivio
No ja również nauki fuuuul... ale nie chce mi się ;p dlatego znam to :)
OdpowiedzUsuńPowodzenia :) i niech optymizm nadal taki będzie :)
Pozdrawiam i ściskam :)
Oj skąd ja to znam :) Też wole robić sto innych rzeczy jak mam dużo nauki :)
OdpowiedzUsuńJa przez studiowanie dwóch kierunków, też trochę utraciłam swojego optymizmu. Ale wszystko jest do nadrobienia. Nawet głupie egzaminy, ble. Życzę Ci powodzenia :)
OdpowiedzUsuń