środa, 8 czerwca 2011

Oj, bo to facet jest ;]

        Zarzucił mi, że marudzę i przejmuje się duperelami. Typowy facet!

       A ja uwielbiam swoje życie, uwielbiam wstawać rankiem z nadzieją na ciekawy dzień. Czasem nie chce iść spać, bo czuję wewnętrzną energię, żeby żyć. Z drugiej strony nie mogę doczekać się też jutra...
        Ale nie byłabym sobą, gdybym nie ponarzekała. Mam dużo nauki. Brakuje mi motywacji, wolę słuchać muzyki, niż siedzieć w książkach. Wiem, ze nie jestem jedyna na świecie, ale naprawdę strasznie się czuję, mając na uwadze jutrzejszy egzamin. Może jakoś ogarnę to wszystko, niby nie jest tego dużo, żeby tak na 3 zaliczyć. Żałuję, że nie uczyłam się wcześniej, nie robiąc nic pożytecznego.
Teraz też - siedzę tutaj, zamiast cokolwiek tknąć! Idę pod prysznic a potem biorę się - noc jeszcze długa!

     Kazał mi być optymistką - więc jestem, oto nadchodzę! Uda się!!! : ))

4 komentarze:

  1. Też mam dużo nauki. Też mi się nie chce. Robię tysiące rzeczy, tylko się nie uczę.
    Bądź optymistką!
    Magda-aivio

    OdpowiedzUsuń
  2. No ja również nauki fuuuul... ale nie chce mi się ;p dlatego znam to :)
    Powodzenia :) i niech optymizm nadal taki będzie :)

    Pozdrawiam i ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj skąd ja to znam :) Też wole robić sto innych rzeczy jak mam dużo nauki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja przez studiowanie dwóch kierunków, też trochę utraciłam swojego optymizmu. Ale wszystko jest do nadrobienia. Nawet głupie egzaminy, ble. Życzę Ci powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń