czwartek, 14 lipca 2011

Marzenia się spełniają!!!

           Wciąż praca, praca i praca. Co prawda to tylko pole, ale zawsze daje jakieś zyski, zwłaszcza, że wychodzę z założenia, że lepsza byle jaka robota, niżeli bezsensowne siedzenie w domu. Pomimo, że zawsze znajdę sobie jakieś zajęcie, czuję, że jednak mało od siebie wymagam. A gdy mam taką pracę, to chociaż poświęcam jej cały dzień, wieczorem mam czas na pranie, sprzątanie, bo wiem, że muszę to już wykonać z powodu braku czasu za dnia.
           Na szczęście pogoda się poprawiła, nie sterczę już w deszczu całymi dniami. Pomimo, że słońce nie jest zbyt mile widziane przeze mnie, zmianę akceptuję, bo zimno dało już się we znaki dość konkretnie! ; ))
          Jeszcze dwa dni czekają mnie wiśnie, zaś od poniedziałku znów będę bezrobotna. Może maliny jesienne zaczną się wcześniej, tak jak inne owoce i wtedy sobie dorobię. Tymczasem rozkoszuję się wolnym popołudniem...
          ...Bo rano byłam na uczelni. Dostałam się na grafikę!!! Wszystko to taka magia, że wciąż nie wiem, co się ze mną dzieje... Dzisiaj zawiozłam wszystkie dokumenty, tak więc od października studiuję dwa kierunki. ; )) Trochę się obawiam, zwłaszcza, że wydziały są oddalone od siebie 3 km i żeby przebić się do jednego, muszę przejść/przejechać centrum miasta. Póki co, należy mi się cieszyć, rozwijać zainteresowania, dużo-dużo malować...!

             Obiecuję, że nadrobię zaległości niebawem. Niedługo też się odezwę znów, bo mam wiele do opowiedzenia. Dziękuję Wam wszystkim za trzymanie kciuków... na pewno się przydało! Coraz bardziej wciąga mnie ten blogowy świat, kochane. Dziękuję! ;*

         
   

10 komentarzy:

  1. Gratuluję ! ;):) Cieszę się razem z Tobą :):*
    No a może jakaś inna praca wakacyjna by się znalazła?;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No to gratuluję i życzę wytrwałości w studiowaniu dwóch kierunków:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mówiłam, że to tylko formalność :) Na dwóch kierunkach będziesz jednak wiecznie zajęta, ale wszystko da się ogarnąć, w szczególności, że terminy będą gonić :) Sprawa motywacji, a Ty ją masz, widać. I amibtna jesteś, a więc nie spoczniesz na laurach :) Życzę Ci powodzenia i GRATULUJĘ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja także wychodzę z założenia, że lepiej robić cokolwiek, nawet harować jak wół za trochę kiepskie pieniądze, niż siedzieć bezczynnie i narzekać, że jest źle. W końcu własny grosz zawsze będzie :)

    Grafika? Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam pewna, że się dostaniesz, fakty mówiły same za siebie :D
    Wielkie gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oczywiście, że marzenia się spełniają :)
    Gratulacje ;**

    OdpowiedzUsuń
  7. Brawo kochana! ;)
    Magda-avio

    OdpowiedzUsuń
  8. gratuluje ;) powiem ci ze zazdroszcze ci tej pracy na polu mi tego strasznie brakuje bo od kad moj tatabumarl moj sad tez umiera, wiec niestety nie mam co z niego zbierac

    OdpowiedzUsuń
  9. grafika kojarzy mi się bardziej komputerowo niż artystycznie,czy źle?

    OdpowiedzUsuń