Pierwszy dzień praktyk minął mi szybko. Po trzech minutach mogłam wrócić do domu. Żeby nie było, że się obijam, to postanowiłam, że na praktyki będę jeździła rowerem. I to chyba jest doskonała opcja, bo nie dość, że nie płacę za bilety na busa, to jeszcze nie muszę czekać, no i robię coś dla siebie. : )) Okazało się, że bez umowy nie mogą mnie przyjąć, a także nie byłam przygotowana, bowiem nie miałam dzienniczka, ani planu praktyk. Tego ostatniego oczywiście nie zdobyłam, jednak nadzieję wciąż mam, że ktoś taki się pojawi, co mi go przedstawi. Zobaczymy, co będzie jutro. : )) Było zapytanie, gdzie mam praktyki. Studiuję doradztwo polityczne i medialne, także praktyki odbywam w gminie w dziale promocji regionu ; )).
Dzisiaj byłam na zakupach. Oprócz dzienniczka praktyk zakupiłam krem i balsam do włosów.
Miałam uważać na jedzenie, ale siedząc tu robię się głodna... idę więc po kanapki, a jutro Was odwiedzę. : ))
Pozdrawiam!
Codzienne przejażdżki rowerem dobrze wpłyną na Twoją kondycję, chociaż ja osobiście chyba nie dałabym rady;D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam;)
zatrzymane-mysli.blogspot.com
No to życzę wytrwałości z tym rowerem ;)
OdpowiedzUsuńAle kondycję sobie niezłą wyrobisz ! ;)
Rower to jest to! ;D
OdpowiedzUsuńaivio
Ja praktyki zaczynam od czwartku, czyli pierwszego września. W przedszkolu. gdzie nie ma starszych grup, tylko 3 i 4-latki :)
OdpowiedzUsuńRower dobrze robi na nogi :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;*
kanapki dobra rzecz;) ciekawy kierunek studiujesz;)
OdpowiedzUsuńNie rozumiem, dlaczego u Ciebie nie ma nowej notki. Potrzebuję Ciebie poczytać! :) Pierwsze słyszę o takim kierunku studiów, ale wydaje się on naprawdę interesujący :) Po co się głodzić, jak młodość trwa tak krótko, a potem i tak wszystkie będziemy grube i brzydkie :D
OdpowiedzUsuń