Miło być co trzy dni, ale nie zdążyłabym Was nadrabiać.
Wybieram najgorszą opcję, bo biorę przerwę. Nie wiem, kiedy wrócę, ale pewnie niedługo.
Muszę ogarnąć wszystko. Za mało czasu na naukę. Chcę móc więcej od siebie wymagać. Potrzebuję czasu. Wrócę za tydzień, może dwa. Przemyślę wszystko i dam Wam znać, co dalej.
Pytacie o D. Przestał się odzywać. Spotkania też nie było. Napisałam do Niego. Nie odpisał.
Wtedy, jak mieliśmy się spotkać 8 września, zgubiłam parasolkę. W poniedziałek, 7, zgubiłam o wiele więcej....
Zgubiłam swoje serce....
Poukładaj wszystko i wracaj do nas szybko.
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki, żebyś sobie wszystko po układała :)
OdpowiedzUsuńBędzie dobrze! Wracaj szybko!
OdpowiedzUsuńaivio
W takim razie nie pozostaje nam nic innego jak czekać na Twój powrót i trzymać kciuki za uporządkowanie spraw!:)
OdpowiedzUsuńTylko wróć :))
OdpowiedzUsuńnie,nie,nie.
OdpowiedzUsuńNie myśl teraz o blogu tylko zajmij się sobą i obyś jak najszybciej odnalazła spokój i harmonię.
OdpowiedzUsuńSerce. Ciągle mamy z Nim jakieś problemy. Ale wiesz co? Odnajdziesz je. I będzie jeszcze pięknie. choć trudno Ci w to uwierzyć.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że problemy rozwiążesz pozytywnie. Trzymam kciuki. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńnapisz coś więcej,bo zaniepokoiłaś mnie tym wpisem u mnie...
OdpowiedzUsuńCzas leczy rany. Wszystko się ułoży.
OdpowiedzUsuńJak znajdziesz kiedyś czas zapraszam i na nasz blog
http://szeptyszczescia.blogspot.com