piątek, 24 lutego 2012

Stomatolog z gimnazjum

        Spotkałam w busie koleżankę z gimnazjum. Początkowo modliłam się w duchu, żeby to nie była ona, kiedy kupowała bilet. Po całym dniu miałam nadzieję na odpoczynek podczas podróży w akompaniamencie ulubionej muzyki. Stało się inaczej - i cholera! - dzisiaj sądzę, że dawno, dawno temu warto było się odczepić od grupy koleżanek, które obecnie piszą do mnie sms'a z zapytaniem ile 1 litr ma decymetrów sześciennych z dopiskiem "odp szybko", nigdy zaś nie zainteresują się tym, co u mnie słychać, jak się mam... czy co studiuję.
Ów koleżanka z busa - pamiętam dobrze - doskonała uczennica. Imponowała mi kiedyś. Nie mogłam się do tego przyznać otwarcie, bo należałam do środowiska bardziej zainteresowanego imprezowaniem i wygłupami, niż nauką. Przypominam sobie, jak w szatni tłumaczyła mi jakieś zadania z chemii...
Było mi wstyd tego, jaka wtedy byłam, ale.. dzisiaj w sumie też mogłam się pochwalić czymś: studiuję dwa kierunki.
         Koleżanka studiuje stomatologię, a że ma praktyki i przyjmuje pacjentów w gabinecie podała mi swój numer telefonu i kazała się odezwać. Wreszcie zrealizuję swoje postanowienie - wyleczenie zębów i walka o piękny, zdrowy uśmiech! Przyznam się szczerze, że z dentystą miałam niewiele wspólnego. Ostatni raz byłam w gimnazjum, czyli jakieś 6 lat temu, co więcej - był to jedynie stomatolog szkolny. Nigdy nie byłam w żadnym gabinecie lekarskim, dentystycznym... aż wstyd. Tłumaczeniem nie jest nawet to, że nigdy zęby jakoś specjalnie mnie nie bolały. Ostatnio mam większy problem w tym temacie, więc od jakiegoś czasu szukałam dobrego dentysty.
         Dodatkowo zapisałam się do dermatologa. To będzie moja pierwsza wizyta, ale chyba pamiętacie, jak pisałam tutaj o problemach z cerą. Niestety stan mojej skóry się pogarsza zaraz po tym, gdy uda mi się podleczyć buźkę. Mam nadzieję, że dostanę jakieś lekarstwa, maści, czy coś i wreszcie dowiem się, co mi jest.
       Żeby kłopotów nie było zbyt mało - złapałam wirus opryszczki. Nienawidzę tego.

       Zaliczyłam w tym tygodniu jeden egzamin i zaliczenie. Oby w następnym tygodniu było lepiej. :)

4 komentarze:

  1. Ja dentystę odwiedzam częściej, ale strasznie się boję... nie lubię tego, więc ZAZDROSZCZĘ!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja panicznie boję się dentysty:) Dobrze, że mam takiego, do którego chodzę już od lat, bo on wie, że jak przychodzę, to ze strachu mogę zemdleć:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja dopiero co, wyleczyłam wszystkie zęby. Teraz u stomatologa nie jest tak, jak było kiedyś. Przede wszystkim leczenie jest teraz bezbolesne. Odwagi! Nie ma się czego bać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lecz się kochana, nasze zdrówko najważniejsze.

    Magda-aivio

    OdpowiedzUsuń