niedziela, 20 maja 2012

Chcę być drzewem!

Deszczowy czwartek, pomimo że smutny, zimny i ponury, dla mnie okazał się być dniem radości. Radość ta była skutkiem porannej wymiany zdań z moim ulubieńcem - D. I tak oto zagościł ów człowiek w mym życiu po raz kolejny.
Pytałyście mnie, kim jest D. Napiszę o nim więcej, ale nie dzisiaj. Teraz odsyłam do poprzednich postów, w których poruszałam jego temat. Wystarczy ogarnąć jeden -  Chwilka, ale dla nieusatysfakcjonowanych wyszukałam coś więcej:  Sprawy poplątane, Jeszcze bliżej siebie, O nim, Listdod


W piątek, zaraz po grafice warsztatowej [czytaj: z czarną farbą na rękach, której nie dało się zmyć ani benzyną, ani zmywaczem do paznokci], udałam się do domu, ale tylko na chwilę. Zjadałam (40minut) i umyłam łapska (10minut) proszkiem do prania i szczoteczką. Oczywiście do ideału było im daleko, ale poprawiając włosy w autobusie 39 ruszyłam na swój wydział. W sumie sama nie wiem co mnie podkusiło - chciałam jechać do domu rodzinnego, śpieszyło mi się - a jednak coś kazało mi pojechać na casting do filmu. Nie wiem, o jaką rolę się starłam, jakie w ogóle są. Pragnęłabym być statystą, albo drzewem. :)
Dali nam do wykonania dwa zadania. W pierwszym musiałam pokazać kobietę, która żałuje decyzji wyjścia za mąż, a w drugim - wielka improwizacja - musiałam używać jednego wyrażenia, które by się powtarzało podczas dialogu. Było sympatycznie, naprawdę!

Dziwi mnie to, że się odważyłam. Serce mi biło, jak szalone, ale gdy zadali mi pytanie, żebym oceniła swój poziom stresu w skali od 1 - 10, powiedziałam, że 5. Jury zauważyło, że jestem optymistką, chociaż z tym mogłabym polemizować, ale myślę, że uśmiech jest tarczą obronną podczas stresu. Zapytano mnie, czy pomimo takiego optymistycznego charakteru, potrafiłabym zagrać rolę smutnej postaci.

Mają się odezwać w tym tygodniu :)

7 komentarzy:

  1. No ładnie, może coś z tego wyjdzie :) Zarówno z odezwania się D. jak i z castingu. Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajnie, że tak dobrze Ci poszło..!
    Mam nadzieję, że się odezwą : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Swoją drogą napisałaś w końcu do D.?

    OdpowiedzUsuń
  4. No no:D Oby zadzwonili:D Sama chciałabym być aktorką;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam kciuki, żeby zadzwonili:):)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow,ciekawe doświadczenie!!! :)

    OdpowiedzUsuń