Miałam o Nim zapomnieć, tak jak mi radziłyście. Nadal milczy, więc sam tego chce. Do tej pory było mi łatwo, zatraciłam się w egzaminach, zaliczeniach...
Ale dzisiaj... dzisiaj jestem szczęśliwa. Co prawda nie zdałam egzaminu z filozofii dwoma punktami, ale nawet to nie psuje mi humoru. Po prostu cieszę się z życia :)
To co, że pada, że jestem niewyspana, że mam mnóstwo nauki, pracy. Chcę się wykazać, chcę dalej pracować, chcę jeszcze mocniej cieszyć się z życia!
Radziłyście mi, by do końca maja zamknąć sprawy z Nim związane. Można stwierdzić, że tak się stało, ale wiem, że to niemożliwe jest, by tak po prostu zapomnieć. Chciałabym się przekonać, że to nie on jest moim księciem. Jeśli będzie chciał się spotkać, zgodzę się.
Tymczasem pochłonięta jestem nauką. We wtorek mam ustny egzamin, w środę pisemny.
Przy trójkowej liście uzupełniam skrypt i... cieszę się tym, co mam! :) A mam siebie.
W takim razie trzymam kciuki za egzaminy:)
OdpowiedzUsuńNajważniejsze są teraz egzaminy i to żeby wszystko zdać na fajne ocenki;D A tym du**iem się nie przejmuj;D
OdpowiedzUsuńCieszę się, że wszystko zaczyna się pomału układać ;)
OdpowiedzUsuńPS.
Dalej nie dostałam e-maila. :(
Skup się na tym, co ważniejsze :) A ja stale trzymam za Ciebie kciuki!
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki nieustannie ;*
OdpowiedzUsuńpodoba mi się to myślenie. jesteś fajna dziewczyna. dasz sobie radę ze wszystkim!
OdpowiedzUsuńO to chodzi, właśnie tak ! Bądź szczęśliwa bo jesteś tego warta !!
OdpowiedzUsuń