Wreszcie jestem. :)
Wygrzewam się w łóżku, bo rano obudziłam się z masakrycznym bólem gardła, później doszły do tego bóle głowy i takim sposobem nie wstaje z łóżka. Miałam mnóstwo planów na ten weekend, a tu wyszło jak wyszło - nie robię nic.
Co u mnie? Dużo zmian. Po pierwsze, najważniejsze (!), obroniłam się. Nie było łatwo, bowiem mój promotor rozchorował się i przez miesiąc był w szpitalu. Tym bardziej jestem z siebie dumna, bo pracę napisałam sama, a jej treść została zaakceptowana od razu. Dwa dni później wysłałam promotorowi bibliografię, wstęp i zakończenie oraz poprawiony spis treści i tym sposobem następnego dnia mogłam drukować pracę :)
Obrona była bardzo przyjemna. Założyłam sobie, że nie będę się stresować, ale jednak emocje dały górę. Kiedy zobaczyłam na korytarzu pozostałe osoby z mojego kierunku, nerwowo przeglądające notatki, sama poczułam chwilę stresu. No dobra, bałam się jak cholera! ;)
Wszystko poszło gładko i tym sposobem zakończyłam studia :) Został mi jeden kierunek, którym mam nadzieję się cieszyć i wyciągnąć z niego jak najwięcej.
Wczoraj miałam poważaną rozmowę z kolegą. Właściwie chyba teraz już przyjacielem. Wyznał mi, że jest gejem. Znamy się właściwie od dwóch lat, poznaliśmy się w szkole rysunku. Często zostawaliśmy tam sami, nawet bez nauczycieli, i malując, rozmawialiśmy o wszystkim. Gdy wyjechał do stolicy na studia, spotkaliśmy się rzadziej, ale staraliśmy się. Gadamy często przez Internet. W sumie głupio wyszło, że musieliśmy o tym rozmawiać przez Neta, ale cieszę się, że już wiem. Mało tego, zostałam niejako wyróżniona, bo okazało się, że jestem jedyną ze znajomych z naszego kręgu, która wie o tym. Pomimo, że jestem konserwatystką i osobą wierzącą zareagowałam dobrze. W zasadzie spodziewałam się tego. Przez chwilę pomyślałam o tym, gdy oświadczył mi, że musi mi coś powiedzieć. Między nami nic to nie zmieniło, a jeśli już - to naprawdę na lepsze. Akceptuję to.
O
Mam nadzieję, że uda mi się częściej tu bywać. :)
Gratuluję! ; )
OdpowiedzUsuńJa też jestem tolerancyjna?
A jak tam sprawy sercowe? ; )
Gratulacje :)
OdpowiedzUsuńWielkie gratulacje!:)
OdpowiedzUsuńI zdrowiej nam:):)
Gratulacje:)
OdpowiedzUsuńGratuluję!
OdpowiedzUsuńGratuluję! :) A co do kolegi - jak widać nie ma co łączyć wiarę w Boga z wiarą w drugiego człowieka :)
OdpowiedzUsuńJak ja Ci zazdroszczę tej obrony. Sama próbuję zabrać się za pisanie pracy a tak straszliwie brak mi motywacji... Gratulacje !
OdpowiedzUsuńCieszę się, że jesteś osobą tolerancyjną. Coraz mniej jest osób, które akceptują homoseksualizm - zwłąszcza w swoim otoczeniu.
OdpowiedzUsuń