Sesja zaliczona, został mi plener, który musimy zrobić przez ferie. Mam jedną tróję, do tego z angielskiego. Z niektórymi ocenami się nie zgadzam, ale teraz, gdy mam to wszystko za sobą, cieszę się.
Studniówka za dwa dni. Nie mam wątpliwości, chcę iść. Strasznie ekscytują mnie przygotowania. Sukienkę kupiłam tydzień temu, dzisiaj zdecydowałam się na dodatki i wybrałam makijaż. Kupiłam sobie intensywną, różową pomadkę od Kate Moss. Czeka mnie jeszcze jakaś próba fryzury, muszę jutro coś pokombinować z włosami, zwłaszcza, że sama mam sobie sprawić jakiś studniówkowy look ;)
Wieczorem mamy próbę, wcześniej muszę odebrać pranie z pralni i zamierzam zrobić paznokcie. Wszystko robię sama, chcę sobie rozplanować dzień, żeby nie zabrakło mi czasu na nic i, w razie potrzeby, mieć chwilę na poprawki, szczególnie, że nie jestem wprawiona w robieniu makijażu, czy fryzur. :)
Poznałam już ludzi z tej klasy maturalnej, są naprawdę w porządku. Egzystując pod kloszem, myślę, że nie przeżyłam wiele więcej od nich, więc jakieś wesołe rozmowy się wywiązują, raczej na tematy bieżące, niżeli poważniejsze, ale żadnej różnicy między nami nie widać. Zresztą, nie sądzę, by ktoś wiedział, ile mam lat :)
Gdy będę miała jakieś fotki, pokażę je. Chciałabym trochę uatrakcyjnić tego bloga, ale chyba najlepszym rozwiązaniem byłoby częstsze pisanie notek. No cóż, moje życie trwa tu i teraz, nie mam planów na przyszłość, nie wiem, co będzie za tydzień, dwa... Żyję... jest jak jest, ale chcę pisać. :)
A następna notka będzie o przeprowadzce...
odpowiadając jeszcze na pytanie pod poprzednią notkę - czy poszłabym na studniówkę? :D oczywiście! zależy jeszcze z kim, ale co do zasady - tak :) mimo, że jestem jeszcze starsza to i tak bym poszła. ale widzę, że Ty też już patrzysz. trochę bym się bała chyba tylko tego poloneza :D musiałaś tańczyć czy chciałaś? dobrej zabawy życzę!
OdpowiedzUsuńPolonez jest bardzo prosty, już po pierwszej próbie umiałam cały układ. Minusem jest to, że co próbę przychodzą nowe pary, to utrudnia. W zasadzie nikt się nie pytał, czy chcę, ale nie mam nic przeciwko. Próby są fajne :)
UsuńJa bym się wybrałam na studniówkę raz jeszcze:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Na mojej studniówce byłam zafascynowana partnerem, w ogóle nie obchodziło mnie to, jak wyglądam i czy umiem poloneza :D
UsuńDobry wybór z tą szminką. Jest mega trwała! Nie mogę doczekać się zdjęć no i oczywiście baw się dobrze!
OdpowiedzUsuńMagda-aivio
Dziękuję :) Pomadka Manhattan utrzymuje się co najmniej 6 godzin, jest wspaniała :)
UsuńTo fajnie, że jednak zdecydowałaś się pójść... :) Oby zabawa była udana, życzę tańców do samego rana i duuużo uśmiechu ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńCzekam na zdjęcia przede wszystkim sukienki!
OdpowiedzUsuńGratuluje zdania sesji!
Jaka przeprowadzka? :)
Będą zdjęcia, postaram się coś dodać :)
UsuńDziękuję :)
O przeprowadzce napiszę jutro :)
Bardzo się cieszę, że jednak idziesz :) trzymam kciuki za dobrą zabawę i z niecierpliwością czekam na fotki :)
OdpowiedzUsuńswoją studniówkę miałam kilka lat temu, poszłabym jeszcze raz bo to fajne przeżycie. udanej zabawy!
OdpowiedzUsuńSukienki jestem bardzo ciekawa;) Idź i baw się dobrze, wytańcz się, wyszalej:)
OdpowiedzUsuńto z ocen tak jak i mi wyszła jedna trójeczka, mogło być 4 gdybym bardziej ufała swojej wiedzy :P oj studniówka fajny czas ja swoją trochę przeżyłam ten polonez i wtedy po raz pierwszy miałam przyjemność tańczyć z moim lubym, wcześniej nie było okazji :) ah wspomnienia :))
OdpowiedzUsuń