Straciłam nadzieję. Za mało go mam, boję się, że ta inna dziewczyna zagości na dłużej w jego życiu. Przez ostatnie dni, zaraz po praktykach kładłam się do łóżka i omiatałam wzrokiem sufit. Sterta ubrań tkwiła na krześle, prosząc się o pranie. Prania jednak nie zrobiłam, sprzątnęłam cokolwiek i pojechałam na mini zakupy kosmetyczne i z bratem na lody, po czym udałam się z koleżanką z LO na bieżnię i spędziłam tam dwie godziny. Uwielbiam bieganie, naprawdę poprawia nastrój! Najlepsze jest jednak to, że opowiedziałam jej historię z D., bo koleżanka najbliższa stwierdziła, że muszę zapomnieć. E. jednak miała inne zdanie, kazała mi zapomnieć, ale o kompleksach i zrobić krok do przodu. Stwierdziła, że nie ma co marnować czasu, podając przykład ze spodniami: kupi sobie lepsze spodnie, jak schudnie, oczywiście waga od dwóch miesięcy nie zmienia się, a spodnie i tak ostatecznie trzeba sobie kupić, jednak nie te wymarzone... Taki prosty przykład, a jednak zapadł mi w pamięci. Nie wiem, co będzie jutro. Czuję się mało atrakcyjna, ale pracuję nad tym. Wierzę, że w końcu przełamię wstyd, że coś się stanie i raz na zawsze zapomnę o kompleksach, które mnie dręczą. Wiele wymagając od siebie, pracuję każdego dnia na to, by czuć się lepiej, by być po prostu
jeszcze bliżej siebie...
Kochana każda z Nas ma kompleksy ale trzeba nie dać się im! Nie pozwól im się zniszczyć! Walcz z Nimi! Trzymam kciuki ; )
OdpowiedzUsuńKompleksy można zwalczyć ;) Wybierz się może na jakiś kurs, np tańca na rurze?;) Słyszałam, że on poprawia naszą samoocenę;);)
OdpowiedzUsuńWalcz o siebie.. by móc zawalczyć o Niego.. ;):)
Podpiszę się pod komentarzem Pani N. Kompleksy ma każdy z nas, jednak najważniejsze, żeby nie przysłoniły one tego, co w nas jest najpiękniejsze! Poza tym nie mogą one stanąć na drodze do naszego szczęścia.
OdpowiedzUsuńkażda z nas ma kompleksy, ale przecież każda z nas ma także jakieś atuty! musisz skupić się na nich, wyeksponować je ! (:
OdpowiedzUsuńi walcz o niego! :*
ps. mam nadzieje, że hasło do mojego bloga dotarło na maila. (:
Jestem za kupnem spodni, które się dopasują do nas, a nie dopasowywanie się do rzekomo wymarzonych...
OdpowiedzUsuńTe kompleksy nas kiedyś zniszczą!Pewnie nawet gdybym schudła, to zaczęłabym się przejmować czymś nowym.Ehh...
OdpowiedzUsuńMagda-aivio
Bardzo ważne jest by polubić siebie- bo jak możemy wymagać od innych by w nas uwierzyli i szanowali skoro sami się nie potrafimy docenić? Mam ten sam problem i wiem, że nie jest łatwo zmienić nastawienie do siebie.
OdpowiedzUsuńmiłość leczy ze wszystkich kompleksów,ukochany mężczyzna obok,patrzący na nas z uwielbieniem,mimo naszych wad... więc daj sobie szansę na pokonanie tych swoich kompleksów przy jego boku...
OdpowiedzUsuńTerrorystko terroryzujesz siebie by dobrze wyglądać, a przecież wygląd to tylko opakowanie liczy się wnętrze.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam