niedziela, 2 października 2011

O marzeniach

           I mam już plan. I jeden, i drugi. Nic totalnie do siebie nie pasuje. Nie wiem, jak pogodzić ze sobą te dwa kierunki. Najgorsze, że pomiędzy dwoma wydziałami jest 3 km co najmniej, czyli przez zakorkowane miasto 50 minut drogi. Wiem, jak to brzmi, bo taki kawałek można przebyć przez 5 minut w normalnych warunkach. No ale jest to centrum miasta, wiadomo -korki, korki, korki. Niestety nie mam możliwości bycia na kilku przedmiotach na jednym i drugim kierunku. Myślicie, że wykładowcy poszliby mi na ugodę i jakoś pozwolili pozaliczać niektóre przedmioty, nie wiem, na konsultacjach?

           "Jeśli bym czegoś bardzo chciał, 
walczyłbym do samego końca. 
Właśnie dlatego teraz żyje. 
I dlatego przeżyłem tyle cierpień w szpitalu."
 D.

        Miałam totalny kryzys. Zero snu, w zamian tylko łzy, łzy, łzy. Chyba mnie zrozumiał. Powiedział coś, dzięki czemu odeszły mi myśli, żeby zrezygnować z grafiki. Uwielbiam sztukę, lubię to, po prostu lubię to. I nie wiem, jak to mam wytłumaczyć. Cieszę się, że to od niego usłyszałam takie słowa. Że tym jednym sms, spowodował we mnie chęć walki. Walki o marzenia. I jeśli jeszcze on zostanie, jeśli będzie... nie może się nie udać! 

8 komentarzy:

  1. Jeśli spróbujesz porozmawiać to może się zgodzą ;) Pytałaś się o indywidualny plan?

    Trzymam kciuki, żeby się udało!

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie sytuacja z dwoma kierunkami wygląda następująco - studiuję teraz już drugi rok na dwóch kierunkach i w tym roku mam tak kijowy plan (i tu, i tam!), że nie wiem co z nim robić. Na dodatek w tym roku wykładowcy nie chcą się zgadzać na żadnę ustępstwa, a do niedawna nie mieli z tym żadnych problemów. A więc, na jednym kierunku opuszczam wszystkie wykłady i nie ma rady, trzeba samemu wszystko odrobić, jednak uważam, że jest to możliwe. Ale jestem pewna, że tylko na moim uniwersytecie robią problemy o wszystko i Tobie zgodzą się na indywidualne odrabianie ćwiczeń. Normalni ludzie nie mają z tym problemów, by ułatwić studentowi :) Pozdrawiam
    I dziękuję za informacyjną notkę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym ustaliła sobie indywidualny plan, na pewno pogodziłabyś wtedy jakoś wszystko, a te 3 km to może szybciej rowerem można by pokonać?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze warto walczyć o swoje marzenia. W końcu czymże bez nich byłby nasz świat i nasze życie? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobno jak się czegoś bardzo chce to wszystko jest możliwe dlatego jestem pewna , że i Tobie się uda.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze można próbować się dogadać. A może jakiś indywidualny tok? Miałam na studiach koleżankę, która na dziennikarstwo przeniosła się na indywidualny tryb, by móc zaocznie studiować prawo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Marzenia się spełniają trzeba tylko o nie walczyć;)

    OdpowiedzUsuń
  8. zapytaj o możliwość indywidualnego toku studiów,wtedy będą musieli iść Ci na rękę ;)

    OdpowiedzUsuń