poniedziałek, 12 grudnia 2011

Po... niedziałek na po... li

Mam zajęcia teoretyczne od 9:30 do 18:15. Do tego co tydzień jakieś kolokwium i tylko jeden wykład, na którym i tak nie można odpocząć. Dzisiaj jestem wykończona, ale muszę zabrać się za projekty na grafikę. Niestety nie mam podłączonego skanera, więc niewiele wskóram, ale jednak coś trzeba zrobić. Pomimo to, w następny poniedziałek mam kolokwium - bardzo ciężkie do tego, a jedno mam już niezaliczone. No i beznadziejne ćwiczenia, dzięki którym dzisiaj uciekłam z zaliczenia z historii sztuki na II kierunku, bo tylko jedna dozwolona nieobecność (choć mam IOS) to i tak dostaliśmy minusa,całą grupą, czyli nieobecność. Muszę to jak najszybciej zaliczyć na konsultacjach, tak więc szykują mi się podwójne konsultacje w przyszłym tygodniu.
Ponadto dwa egzaminy kumulują mi się jednego dnia. Zerowy i z języka. Nie chciałabym ich zaprzepaścić, szczególnie tego z języka, zwłaszcza, ze planuję zdawać certyfikat w czerwcu.
No ale to już w nowym roku. Mam wiele planów na ten rok. Miejmy nadzieję, że będzie szczęśliwy. Oby...! :))

P.S. Jutro zaliczam rzeźbę, trzymać kciuki! :D

5 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki! :)
    http://niebieskim-okiem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam, trzymam ;) I podziwiam, mi by się zwyczajnie nie chciało użerać z tym wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam oczywiście kciuki!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. i jak poszło zaliczenie ? :D mam nadzieje, że dobrze!

    OdpowiedzUsuń