sobota, 12 maja 2012

O wątrobie i chorobie

Nie powiem, sytuacja związana ze studiami nieco mnie podłamała. Nie lubię być zaskakiwana z dnia na dzień. Z drugiej jednak strony jednak wiem, że stać mnie na więcej, jeśli chodzi o malarstwo. Fakt faktem, opuściłam się w tym semestrze. Ale wszystko przez poprzednie zaliczenia. Nie chcę się usprawiedliwiać, nie będę się użalać.
Jestem Twardzielem a wciąż narzekam. Ogłaszam tydzień bez narzekania! :)

Dzisiejszy dzień spędziłam w pracowni. Udało się uporać z przygotowaniem płytki - co prawda już drugie 4-godzinne zajęcia męczę się z tym, ale jutro idę jeszcze raz strawić płytkę w kwasie, a później odbić. Gdyby się udało, za tydzień zajmę się trzecim, ostatnim tematem.
Kiedyś wspominałam, że męczę się z trądzikiem w wieku 22 lat. Poszłam do dermatologa na początku marca i do tej pory biorę antybiotyk. Niestety moja wątroba strasznie to znosi. Codziennie mam boleści, niekiedy są tak mocne, że nie mogę się ruszyć. Kiedy siedzę jest okej, ale gdy mam w zamiarze spacer, bieg do autobusu, czy jakikolwiek wysiłek fizyczny i jedzenie, to ból jest nie do zniesienia.
Dlatego uczulam - lepiej o siebie dbać, zapobiegać niż później leczyć.

...i w tym momencie zadzwoniła do mnie mama. Powiedziała, że mój brat zrobił sobie coś w kręgosłup. Wystraszona wraz z ciotką pojechaliśmy do niego do akademika i przywieźliśmy go do siebie. Tragicznie to wyglądało, ale nie chciał iść na pogotowie. Teraz już jest dobrze, ale cały piątek spędziłam z nim w przychodni, zamiast na zajęciach.
I znów mnóstwo zaległości. Zabieram się do pracy!

10 komentarzy:

  1. Całe szczęście, że już dobrze z Twoim bratem, z kręgosłupem niestety, nie ma żartów.
    Kochana, dasz radę ze wszystkim, jestem pewna. Trzymam za to kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda. Na szczęście dostał lekarstwa, więc powinno być z każdym dniem lepiej.

    Z takim wsparciem... jestem pewna! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. na wątrobę pomagają ziemniaki :)
    stary sprawdzony sposób: dokładnie myje się ze 3 ziemniaki i obiera. obierki gotuje się w 250ml wody i pije zimny napar. pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie leki są niebezpieczne, niestety mamy takie czasy, że zamiast sposobów naturalnych wolimy sięgnąć po tabletkę. I niestety w którymś momencie odbija się to paradoksalnie na naszym zdrowiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawa. Na szczęście powoli staram się zagłębiać w tajniki naturalnych kosmetyków i leczniczych mocy ziół.

      Usuń
  5. Na Twoim miejscu szybko bym odstawiła ten antybiotyk! Takie niepożądane działanie nie wróży niczego dobrego.

    Trzymam mocno kciuki za wszystkie prace i zaliczenia! I dobrze, że z bratem już lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że Twojemu bratu się polepszyło. Nie myśl o opuszczonych zajęciach. Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  7. kochana,też kiedyś brałam antybiotyk na problemy z cerą,ale lekarz kazał mi koniecznie przy jego łykaniu jeść jogurt. antybiotyk jest silny,a jogurt łagodził ściany żołądka,by ich nie niszczył - moze spróbuj z tym? ale jeśli piszesz,że to bardziej wątroba,to myślę,ze powinnas jak najszybciej powiadomic o tym swojego lekarza,zanim calkiem ci zniszczy watrobę ten lek!!!

    OdpowiedzUsuń