![]() |
| Zdjęcie pochodzi z Internetu |
Chciałabym wreszcie to zmienić. Chciałabym czuć, że dzień bez ćwiczeń, jest dniem straconym. Nie zależy mi na spadku kilogramów, czy coś... ale chciałabym ujędrnić swoje ciało, pozbyć się galaretowatych ud, i tak dalej...
Macie jakieś sposoby na odzyskanie chęci do ćwiczeń? :)
Czuję, że to jest ta chwila, w której chcę coś zmienić. Bo są wakacje, jest więcej wolnego czasu, bo chcę być piękna... Zaczyna się sierpień... nic straconego! Dwa miesiące pozwoliłby wbić się w rytm codziennego treningu. A może ktoś chce się przyłączyć i wspierać się wzajemnie? :)

Ja na ogół lubię aktywność fizyczną, staram się te 3-4 razy w tygodniu ruszać, ale jakiś czas temu się napaliłam na codziennie ruszanie. I faktycznie - z rolkami czy rowerem może być to kłopotliwe, bo pada albo grzeje, bo coś tam. Jednak poczytałam trochę i znalazłam trening Jillian Michaels - 30 Day Shred. Trzy poziomy, każdy po ok 30 minut, 10 dni na poziom, 30 dni codziennych ćwiczeń. Nie zawsze mi się chciało, ale wytrwałam :) I to super uczucie, że udało Ci się wykonać challenge.
OdpowiedzUsuńTakże polecam ten program. Wczoraj zaczęłam kolejny Jillian, ale nie będę ćwiczyć codziennie, bo nie mam już takiego parcia. Jak dodam do tego rolki, rower czy zumbę to i tak wychodzi, że praktycznie codziennie się ruszam.
A druga sprawa, założyłam sobie profil na endomondo i mnie możliwość wpisania tam treningu bardzo motywuje do tego, żeby je odbywać :)
Także dzisiaj planuję rower bądź rolki i Jillian, ale 30DS Level 2, bo to mój ulubiony :)
PS Jeśli masz płyty Chodakowskiej to mnie one koszmarnie nudzą. Jillian robi praktycznie to samo, tylko o wiele bardziej odpowiada mi klimat z jej nagrań.
Mam płytę Chodakowskiej, rzeczywiście jest nudna. Słyszałam o Jillian, i powiem szczerze, że same dobre rzeczy. Pewnie się skuszę, bo fakt, że tkwię w miejscu z Ewką jest dobijający. Dzisiaj zrobiłam tylko 10 minut ćwiczeń, więcej nie dałam rady.
OdpowiedzUsuńEndomondo mam, a zapisany kalendarz naprawdę motywuje!
Spróbuje Jillian! :)
Dziękuję! ;*
Mam nadzieję, że Cię przekona :)
UsuńHmm...nie ma dobrej motywacji, ja tak uważam. Wszystko siedzi w ludzkiej głowie, dlatego musisz się przemóc i zrobić to przede wszystkim dla siebie:) powodzenia! Mam nadzieję, że się uda:)
OdpowiedzUsuńMoże jakieś filmiki na necie z ćwiczeniami? Sama przez jakiś czas ćwiczyłam z "paniami z monitora " :) A jeśli chodzi o zdrowe odżywianie to trudno się do niego zabrać, ale po tym jak dłuższy czas udaje nam się wytrzymać to jest świetne uczucie, bo po pierwsze udało się wytrwać i można być z siebie dumnym a po drugie fizycznie się człowiek lepiej czuje.
OdpowiedzUsuńMoja kumpela prowadziła pamiętnik, żeby naocznie i namacalnie widzieć, że jednak coś tam robi:) Podobno pomagało:)
OdpowiedzUsuńPrzyłączyć się mogę, ale tylko do wspierania. Ciebie, nie nas! Jestem potwornie leniwa i...i czuję się ociążale. Ale też nic z tym nie robię. Nie mam zupełnie siły, chęci, mobilizacji. Może gdyby coś mnie chociaż zmotywowało do tego. Albo ktoś! :-) Tak, to na pewno by mi pomogło. A upał? Hmm, może w takim razie poczekaj do września. Wtedy będzie już troszkę chłodniej, a przecież w przerwach między zajęciami też można wyskoczyć na basen, czy siłowanie ;p Dobra no, kciuki trzymać będę. A nóż okażą się przydatne. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPs. Od dawna mnie obserwujesz? ;p
niestety ja jestem podobnie jak Ty leniem jeśli chodzi o ćwiczenia. zawsze byłam szczupła,w ostatnich dwóch latach trochę przytyłam i szczerze mówiąc też chciałabym zrzucić parę kg,zwłszcza ujędrnić brzuch,ale mój zapał do ćwiczeń kończy się zwykle po 2-3 dniach. biegałam - pobiegałam trzy dni,później padał deszcz,więc sobie odpuściłam,później było za gorąco i też zostałam w domu,aż w końcu o bieganiu zapomniałam i tyle. robiłam brzuszki - za trzy dni dostałam okres,więc sobie odpuściłam,po wszystkim o brzuszkach też zapomniałam. i tak zawsze się to kończy. zero samozaparcia,tylko słomiany zapał. niestety jak dotąd nie znalazłam leku na to :/
OdpowiedzUsuńJa Ci tu nic nie doradzę, bo jak wiesz i ja chciałabym schudnąć, a bywa z tym różnie....
OdpowiedzUsuń