piątek, 15 marca 2013

23

Długo mnie tu nie było. Za nami Dzień Kobiet, a jeszcze wcześniej miałam okazję "świętować" swoje urodziny. Ten dzień jednak stał się jakąś plątaniną nieprzyjemnych wydarzeń. W ramach pocieszenia zakupiłam sobie nową bieliznę i postanowiłam, że na inne, ważne okazje, będę kupować przynajmniej jakiś porządny, dobrze dopasowany stanik. Wreszcie czuję się wygodnie w bieliźnie, którą mam i nie pozostaje mi nic innego, jak kolekcjonowanie nowych modeli, bo jednak 3 staniki to nie jest zbyt dobry wynik dla dwudziestotrzyletniej kobiety.
Mam kilka marzeń na ten rok... chciałabym doświadczyć szczęścia. Takiego czystego szczęścia, które pozwala żyć.
Co zmieniło Wasze życie na lepsze? 


Mam już 23 lata, totalne szaleństwo! :)

10 komentarzy:

  1. Och, kiedy to było... ;-)
    dużo radości i spełnienia dobrych marzeń :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, kiedy to było... ;-)
    dużo radości i spełnienia dobrych marzeń :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spóźnione, ale jak najszczersze życzenia! Wszystkiego najlepszego, uśmiechu, słoneczka, spełnienia wszystkich marzeń i planów:*:* Sto lat!
    Moje urodziny były w lutym i nie mogę uwierzyć, że z każdym rokiem jestem coraz starsza;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego, wszystkiego najlepszego kochana! To będzie dobry rok! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego najlepszego spełnienia marzeń oraz przede wszystkim pomyślnych zakupów bielizny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepszego :***

    A moje życie zmieniło na lepsze rozstanie z moim eks...Kurde ale ja wtedy odżyłam, jak bym się na nowo urodziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie będę podczytywać ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego dobrego Twardzielko! :-) Dobrego wyniku staników przy kolejnych urodzinach. I oby, to szczęście Cię dopadło. Jak najszybciej.

    Jesli chodzi o pytanie; trudne bardzo. Myślę sobie, że wciąż czekam na wydarzenie, które zmieni moje monotonne życie w coś fajnego.

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że spotkanie Lubego ;-) Przy nim czuję się bezpiecznie, mogę na niego liczyć i ufam mu w 100%. Cholera jak mogłam kiedyś myśleć, że poznanie go to kara boska ;P

    OdpowiedzUsuń