Zapewne większość z Was zna program internetowy http://www.endomondo.com, w którym można prowadzić dzienniczek ćwiczeń i dodatkowo kontrolować efekty. W serwisie tym jestem już dość długo, zauważyłam, że wiele moich znajomych również jest tam zalogowana. Pomimo że ćwiczę przynajmniej raz w tygodniu na siłowni, nie udało mi się wyrobić tej systematyczności w zapisywaniu treningów.
Postanowiłam, że to zmienię i będę zapisywać każdy trening. Każde, wypełnione okienko naprawdę motywuje.
Tutaj znajduje się mój profil, możecie zobaczyć, jakim jestem leniem ;)
Mój plan ćwiczeń to wykonywanie treningów z Ewą Chodakowską - Killer albo Skalpel przynajmniej 3 razy w tygodniu plus raz w tygodniu siłownia.Jeśli chodzi o dietę, to planuję ograniczyć słodycze, pić dużo wody i jeść więcej owoców i warzyw.
Co do mojej wagi, to muszę się przyznać, że przytyłam 2,5kg od wakacji. Wówczas ważyłam 56 kg przy wzroście 171cm. Dzisiaj ważę 58,5 kg i o ile o wadze można zapomnieć, to wizualnie widać, że stan mojej sylwetki się pogorszył, a dodatkowo ciało wygląda na zaniedbane.

Nie podobają mi się boczki, wielkie uda i wystający brzuch. Gdyby udało mi się do wakacji wrócić do poprzedniej formy, byłabym zadowolona.
Tak było w poprzednie wakacje. :)


Okropne jest to, jak mięśnie szybko potrafią zniknąć. A potem trzeba znów ciężko na nie pracować ;)
OdpowiedzUsuńJa jedynie potrzebuję większe motywacji i planowania w kwestii jedzenia. Ćwiczyć lubię, a gdybym się trzymała dobrego planu żywieniowego to efekty byłby super.
Jesteś więc w lepszej sytuacji niż ja :)
UsuńAle cóż, tak wspaniale gotujesz, cóż się dziwić? :)
Ja chyba nie mam dostatecznej motywacji... ale najwyższy czas zacząć coś ze sobą robić:)
OdpowiedzUsuńJa w sumie też... Nie mam faceta, rzadko kiedy wychodzę gdzieś ze znajomymi.. Wiem,że takie rzeczy powinno się robić dla siebie, ale to jest trudne.
Usuńjak na moje oko wyglądasz doobrze a wyglądałaś rewelacyjnie :) taki płaski brzuszek fiu fiu :) ja od maja dołączam na pewno:D zaraz lukne na tą stronkę bo nie znam jej:)
OdpowiedzUsuńTo zapraszam to wspólnych ćwiczeń :)
UsuńJa dołączam! JA!!!
OdpowiedzUsuńSuper! Czekam na Twój plan :)
UsuńOj, ja to zupełnie motywacji do ćwiczeń nie mam;) Do tego jeszcze szczupła bestyjka ze mnie, aż za bardzo, jak mawia moja pani doktor;) Aczkolwiek na rower w tym roku się skuszę, nie ma innej opcji;) Nie jeździłam już latami;)
OdpowiedzUsuńAle kciuki mocno trzymam i kibicuję, choć uważam, że wyglądasz naprawdę dobrze;)
Ja kiedyś byłam szalenie chuda, wiem, że widząc te fotki, trudno w to uwierzyć, ale zegarek nosiłam przed zgięciem w łokciu, bo inaczej mi spadał... Miałam z tego powodu straszne kompleksy, bo byłam wysoka. Później gwałtownie przytyłam aż do 62kg(!)w liceum, zapewne przez hormony i stres, a później schudłam do 56kg. No i teraz znów ważę sporo. Chciałabym wyrzeźbić brzuch i ćwiczyć, żeby zapobiec chorobom i niedoskonałościom skóry w przyszłości. :)
UsuńDziękuję za wsparcie!:)
niestety mam taki sam problem. nie jestem gruba,ale moje ciało kompletnie nie ma rzeźby,nie jest wysportowane,bo zwyczajnie jestem totalnym leniem i jak się zmotywuję do ćwiczenia,to mija mi po kilku dniach. zawsze znajduję sobie tysiąc wymówek - to mam okres i się źle czuję,to nie mam czasu,to "jutro na pewno",aż w końcu stwierdzam,że jak już nie cwiczyłam tyle dni,to już nie ma sensu ;)) chciałabym bardzo coś z tym zrobić,też planuję chodakowską skalpel i jak tylko mój stan zdrowia się poprawi,to dołączam do Ciebie!
OdpowiedzUsuńO tak, ja też jestem mistrzem, jeśli chodzi o wymówki ;) Np. ostatnio nie ćwiczyłam, bo nie chciało mi się zakładać stanika :P
OdpowiedzUsuńSuper, będziemy się motywować wspólnie :)
kochana,mam motywację i ćwiczyłam już dwa razy w tym tygodniu. jutro mam w planie trzeci raz. generalnie chcę ćwiczyć 3 razy w tygodniu jak na razie,do tego dołączyć rower. mam nadzieję,że się uda i nie będę się obijać :)
OdpowiedzUsuńw ogóle to testuję teraz chodakowską i sprawdzam,co jest dla mnie najfajniejsze. moja kondycja jest łagodnie mówiąc słaba i nie wiem,czy na wszystkich treningach dam radę. póki co np. jak ćwiczyłam skalpel to za pierwszym razem stopowałam go w trakcie chyba z 3 razy,a wczoraj zrobiłam go w zasadzie bez problemów,więc nie jest najgorzej. aczkolwiek dobrze też nie jest,bo np. trening z gwiazdami mnie prawie zabił :D pierwsza i trzecia część ok,ale ta druga ze spalaniem, z beatą sadowską to była jakaś masakra. takie tempo,że pauza była chyba z 5 razy. planuję jeszcze sprawdzić kilera,ale nazwa mnie trochę odstrasza ;)) zobaczymy,jak będzie. póki co wszystko idzie zgodnie z planem, mam nadzieję,że u Ciebie także? :)
Aż nie chce mi sie wierzyć. Ja mam 170 i waże tylko odrobinę mniej od Ciebie a jednak wyglądam sporo szczuplej. A niby powinno być odwrotnie, bo skoro ćwiczę regularnie, codziennie, to mam wyrobione jakieś tam mięśnie a wiadomo, że one więcej ważą od tłuszczu. No nic, ważne że chcesz się wziąć za siebie. Powodzenia :)
OdpowiedzUsuń