piątek, 19 kwietnia 2013

Metamorfoza

Każdy ma jakieś marzenia dotyczące sylwetki. Zgubić zbędne kilogramy z ud, wyrzeźbić brzuch... Ja też mam swoje: wyrobić sobie nawyk codziennych ćwiczeń.

Zapewne większość z Was zna program internetowy http://www.endomondo.com, w którym można prowadzić dzienniczek ćwiczeń i dodatkowo kontrolować efekty. W serwisie tym jestem już dość długo, zauważyłam, że wiele moich znajomych również jest tam zalogowana. Pomimo że ćwiczę przynajmniej raz w tygodniu na siłowni, nie udało mi się wyrobić tej systematyczności w zapisywaniu treningów.
Postanowiłam, że to zmienię i będę zapisywać każdy trening. Każde, wypełnione okienko naprawdę motywuje.

Tutaj znajduje się mój profil, możecie zobaczyć, jakim jestem leniem ;)

Mój plan ćwiczeń to wykonywanie treningów z Ewą Chodakowską - Killer albo Skalpel przynajmniej 3 razy w tygodniu plus raz w tygodniu siłownia.

Jeśli chodzi o dietę, to planuję ograniczyć słodycze, pić dużo wody i jeść więcej owoców i warzyw.

Co do mojej wagi, to muszę się przyznać, że przytyłam 2,5kg od wakacji. Wówczas ważyłam 56 kg przy wzroście 171cm. Dzisiaj ważę 58,5 kg i o ile o wadze można zapomnieć, to wizualnie widać, że stan mojej sylwetki się pogorszył, a dodatkowo ciało wygląda na zaniedbane.






Nie podobają mi się boczki, wielkie uda i wystający brzuch. Gdyby udało mi się do wakacji wrócić do poprzedniej formy, byłabym zadowolona.


  Zdjęcia wykonane z deską do prasowania są zrobione 16 kwietnia, zaś te poniżej - w wakacje. Wybaczcie za paski na ciele, wyglądają bardzo nieestetycznie, ale chodziłam w dresie z gumą ;)
Na razie plan ćwiczeń wykonałam, teraz tylko wytrwać. ;)


Tak było w poprzednie wakacje. :)


 Ktoś dołącza do mnie? ;)

14 komentarzy:

  1. Okropne jest to, jak mięśnie szybko potrafią zniknąć. A potem trzeba znów ciężko na nie pracować ;)

    Ja jedynie potrzebuję większe motywacji i planowania w kwestii jedzenia. Ćwiczyć lubię, a gdybym się trzymała dobrego planu żywieniowego to efekty byłby super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś więc w lepszej sytuacji niż ja :)
      Ale cóż, tak wspaniale gotujesz, cóż się dziwić? :)

      Usuń
  2. Ja chyba nie mam dostatecznej motywacji... ale najwyższy czas zacząć coś ze sobą robić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie też... Nie mam faceta, rzadko kiedy wychodzę gdzieś ze znajomymi.. Wiem,że takie rzeczy powinno się robić dla siebie, ale to jest trudne.

      Usuń
  3. jak na moje oko wyglądasz doobrze a wyglądałaś rewelacyjnie :) taki płaski brzuszek fiu fiu :) ja od maja dołączam na pewno:D zaraz lukne na tą stronkę bo nie znam jej:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, ja to zupełnie motywacji do ćwiczeń nie mam;) Do tego jeszcze szczupła bestyjka ze mnie, aż za bardzo, jak mawia moja pani doktor;) Aczkolwiek na rower w tym roku się skuszę, nie ma innej opcji;) Nie jeździłam już latami;)
    Ale kciuki mocno trzymam i kibicuję, choć uważam, że wyglądasz naprawdę dobrze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś byłam szalenie chuda, wiem, że widząc te fotki, trudno w to uwierzyć, ale zegarek nosiłam przed zgięciem w łokciu, bo inaczej mi spadał... Miałam z tego powodu straszne kompleksy, bo byłam wysoka. Później gwałtownie przytyłam aż do 62kg(!)w liceum, zapewne przez hormony i stres, a później schudłam do 56kg. No i teraz znów ważę sporo. Chciałabym wyrzeźbić brzuch i ćwiczyć, żeby zapobiec chorobom i niedoskonałościom skóry w przyszłości. :)

      Dziękuję za wsparcie!:)

      Usuń
  5. niestety mam taki sam problem. nie jestem gruba,ale moje ciało kompletnie nie ma rzeźby,nie jest wysportowane,bo zwyczajnie jestem totalnym leniem i jak się zmotywuję do ćwiczenia,to mija mi po kilku dniach. zawsze znajduję sobie tysiąc wymówek - to mam okres i się źle czuję,to nie mam czasu,to "jutro na pewno",aż w końcu stwierdzam,że jak już nie cwiczyłam tyle dni,to już nie ma sensu ;)) chciałabym bardzo coś z tym zrobić,też planuję chodakowską skalpel i jak tylko mój stan zdrowia się poprawi,to dołączam do Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  6. O tak, ja też jestem mistrzem, jeśli chodzi o wymówki ;) Np. ostatnio nie ćwiczyłam, bo nie chciało mi się zakładać stanika :P

    Super, będziemy się motywować wspólnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kochana,mam motywację i ćwiczyłam już dwa razy w tym tygodniu. jutro mam w planie trzeci raz. generalnie chcę ćwiczyć 3 razy w tygodniu jak na razie,do tego dołączyć rower. mam nadzieję,że się uda i nie będę się obijać :)

    w ogóle to testuję teraz chodakowską i sprawdzam,co jest dla mnie najfajniejsze. moja kondycja jest łagodnie mówiąc słaba i nie wiem,czy na wszystkich treningach dam radę. póki co np. jak ćwiczyłam skalpel to za pierwszym razem stopowałam go w trakcie chyba z 3 razy,a wczoraj zrobiłam go w zasadzie bez problemów,więc nie jest najgorzej. aczkolwiek dobrze też nie jest,bo np. trening z gwiazdami mnie prawie zabił :D pierwsza i trzecia część ok,ale ta druga ze spalaniem, z beatą sadowską to była jakaś masakra. takie tempo,że pauza była chyba z 5 razy. planuję jeszcze sprawdzić kilera,ale nazwa mnie trochę odstrasza ;)) zobaczymy,jak będzie. póki co wszystko idzie zgodnie z planem, mam nadzieję,że u Ciebie także? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aż nie chce mi sie wierzyć. Ja mam 170 i waże tylko odrobinę mniej od Ciebie a jednak wyglądam sporo szczuplej. A niby powinno być odwrotnie, bo skoro ćwiczę regularnie, codziennie, to mam wyrobione jakieś tam mięśnie a wiadomo, że one więcej ważą od tłuszczu. No nic, ważne że chcesz się wziąć za siebie. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń