poniedziałek, 7 października 2013

Po poniedziałku

Na jutro mam zrobić coś na zajęcia, ale zupełnie nie mam do tego głowy. Zajęcia dzisaij sobie odpuściłam, ale to ze względu na Przystankowego. Spotkaliśmy się dzisiaj, poszliśmy na spacer i spędziliśmy 5 godzin razem, które minęły jak 5 minut. Kiedy siedzieliśmy w samochodzie, powiedział, że z trudem się od czegoś powstrzymuje... oczywiście zapytałam, o co mu chodzi, i jak się pewnie domyślacie, nie odpowiedział mi. Nie minęło parę chwil, a Jego usta spoczęły na moich i ten pocałunek, tak spontaniczny i zaskakujący, spowodował, że serce mi oszalało :)

Coraz bardziej go lubię...
Boże, to Twoja wina! Mam nadzieję, że wiesz, co robisz!

W pracy okej. Trochę ciężko było i bałam się wracać o 20.15. To taka starszna dzielnica, ale było okej.
Jestem zmęczona. Ale marwi mnie jedno: mama kazała mi przenieść się do ciotki.


PS. W ogóle dzisiaj na przystanku koleżanka mamy, która zna mnie od dziecka, a moją mamę od zawsze. Widziała mnie z Przystankowym, który mnie pocałował....

11 komentarzy:

  1. A pocałunek to nie zbrodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. :))) jak miło czytać taki pozytywne wpisy :)
    zaiskrzyło :) oby tak dalej

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie daj się z tą wyprowadzką! Trzymam kciuki za mieszkanie gdziekolwiek, byle po Twojej mysli ;)!

    OdpowiedzUsuń
  4. o jaaa,opuszczasz zajęcia przez niego, poważna sprawa :) nie przejmuj się koleżanką mamy natomiast samą mamę weź na dorosłą rozmowę i powiedz jej wszystko o czym pisałaś nam. ja bym na Twoim miejscu do ciotki nie wróciła, ale jak nie wezmiesz spraw w swoje ręce to znajdziesz się w punkcie wyjścia.

    OdpowiedzUsuń
  5. W obecności ważnej osoby czas zawsze mija szybko ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co z tego , że Cię widziała znajoma mamy. Jesteś dorosła i nic jej do tego!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że nie tylko lubisz ;p
    Zgadzam się z agu, porozmawiaj z mamą. Nie pozwól na to, byś znowu musiała przeżywać taki horror.

    OdpowiedzUsuń
  8. Spokojnie, Bóg na pewno wie, co robi, skoro tego przystojniaka Ci na drodze postawił:):)
    A koleżanka mamy niech nie podgląda:P:):)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojeju! Jakbyś mi to na żywo opowiadała, to bym chyba zaczęła piszczeć!!! ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. halo,halo,czy Ty się obawiasz być szczęśliwa? czy teraz przejmujesz się,co powie mama,jak się dowie? olej to wszystko,łap te chwile,czerp z nich garściami!!!!

    OdpowiedzUsuń