I śnieg nie przestaje padać. Dzisiaj można spokojnie iść na sanki, jest go tyle... :) Spoglądam przez okno i widzę białe, miękkie śnieżynki... Przez okno świat wygląda piękniej, ale na dworze nie jest tak miło - mokre buty, zimne dłonie i ciapa na ulicy, za tym nie przepadam. Wiatr nieco ustał, ale co chwila wieje mocniejszy, taki jak wczoraj, który odgłosem i wrażeniem podnosił dach do góry.
Nie wiem, czy się spotkamy dzisiaj. Ja umieram na ból brzucha, Jego przeziębienie wciąż nie minęło. Poza tym dopadła mnie opryszczka, już trzecia w ciągu trzech tygodni!
Marzę o ciepłym domu, gorącej herbacie z cytryną i wolnym czasie, spędzonym z Nim! :)
Może czas wybrać się do lekarza po leki przeciwwirusowe. Zdrowia życzę.
OdpowiedzUsuńPorządne buty, ciepłe rękawice i od razu jest znośniej ;)
OdpowiedzUsuńOby się marzenie spełniło jak najszybciej!
Najpierw sanki, potem herbata-i wtedy wszystkie marzenia spełnione ;)
OdpowiedzUsuńw koło śnieg, ale jak świeci takie słoneczko jak dzisiaj to az miło ;)
OdpowiedzUsuń