środa, 20 kwietnia 2011

Wiosno, zmuś mnie do pracy!

         Masa zaległych spraw ciąży mi nad głową. Mimo ładnego słonecznego przedpołudnia, wcale nie mam ochoty ruszyć się z domu. Nawał roboty mnie przytłacza, acz wiem, że jest to wyłącznie moja wina, bowiem mając określony czas na wykonie poszczególnego zdania, wymyślam komplikacje, albo odkładam na później, uciekając.
         Za moment idę wydrukować podanie o skierowanie na praktyki, bowiem jest już czas, aby rozejrzeć się za jakimś dobrym miejscem. Albo przynajmniej dostępnym. Pomimo iż marzeniem było moim spróbować sił w radio, ostatecznie uznałam, że wakacje jednak wolę spędzić na wsi, dlatego też z czystym sumieniem opuszczam Lublin. Zdecydowałam się na jakiś urząd gminy, znajdujący się w obszarze wiejskim. Pierwsze wrażenie tegoż miejsca było dobre, nadzieje mam, że tak pozostanie aż do końca moich praktyk.
         
        Ochota na sztukę wciąż we mnie kwitnie. Nie potrafię się tego wyzbyć, a to jest piękne. Piękne jest też życie, na które patrzy się artystyczną duszą…

        Jednak wracam do rodziny. Podania, dokumenty… zostawiam to na później! Tak, to będzie mój domowy dzień. Wiejska wiosno, przybywam…! ; ))

4 komentarze:

  1. Warto czasem wyrwać się z dużego miasta, do oazy spokoju, bo ona pozwoli się nam wyciszyć, rozluźnić ;)

    No to widzę wiosna rozgościła się już w Twojej głowie na dobre i nic jej nie zniszczy ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No ja nigdy na wsi nie byłam... a szkoda... może kiedyś się wybiorę kto wie ? :)
    A Ty się wyrwij :)
    I niech wiosna będzie nadal w Twojej głowie :)

    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne jest w życiu to, że można spełniać swoje pasje i marzenia... Jeżeli masz ochotę na sztukę, wykorzystaj ją ;) Również mam nadzieję, że na wsi będzie Ci dobrze... Cisza, spokój, świeże powietrze... ;)
    Wesołych Świąt :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Toć to w linkach jestem i jeszcze Tyś z Lublina...ciekawie :) Ja myślałam, że uda mi się za dwa dni czmychnąć na wieś, ale lipcia pipcia z tego wyszła. Cóż...może za niewiemkiedy...

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń