Tak, wracam już na stałe :)
Chrzciny się udały, ale było bez szału. Na stołach nie pojawiły się ani owoce, ani cukierki, a ciasta było tylko trzy rodzaje. Obiadem się tak najadłam, aż dziękowałam w duchu, że miałam rozkloszowaną sukienkę dzięki której mogłam ukryć brzuszek, tak mi urósł :)
Dzisiaj kręcę film na zaliczenie. Niestety jestem zdana jedynie ma siebie, no i może na brata, bo inni znajomi odmówili mi pomocy. Szkoda, że nie mam aktorów, sprawa jest utrudniona, ale mam nadzieję, że uda mi się wykonać wszystko na zaliczenie. Zostały mi 3 zaliczenia, ale mam problem z pracą. Dowiedziałam się, że mój promotor odesłał dwie osoby i nakazał im pisanie jeszcze raz. Boję się, że mi też się to przytrafi. Poza tym muszę pisać podanie o przedłużenie obrony, bo nie zdążę się obronić we wrześniu. Wiece może na czym to wszystko polega? Moja uczelnia mnie totalnie dobija.
Właśnie kończę scenariusz, mam w planie zrobić pranie, no i nauczyć się 3 tematów na czwartkowe zaliczenie. Poza tym muszę napisać artykuły, mam nadzieję, że zdążę ze wszystkim :)
Co do komentarzy spod notki z sierpnia: poprzez zmianę szablonu zablokowała mi się funkcja dodawania komentarzy. Dopiero rozgryzłam te ustawienia, więc mam nadzieję, ze będzie już dobrze.
Nadrobię Was w wolnej chwili!
Podzielisz się z nami tym filmem jak już będzie zaliczony ? :)
OdpowiedzUsuńPodbijam ; )
UsuńI ja chętnie zobaczę:)
OdpowiedzUsuńfilm..brzmi ciekawie! też bym chętnie zobaczyła :)
OdpowiedzUsuńRozkloszowane sukienki to cudowny wynalazek na tego typu imprezy;)
OdpowiedzUsuń